

Umberto Eco Cmentarz w Pradze - str. 2
Głównym tematem powieści są niesławne Protokoły mędrców Syjonu - XIX-wieczny dokument zaświadczający rzekomo o tym, że Żydzi mieli ambicje kierowania losami świata. Żydowscy konspiratorzy zbierali się niby co 200 lat na tytułowym praskim cmentarzu i ustalali jaki należy wykonać kolejny ruch, aby władza nie wymknęła im się z rąk. Jak się później okazało, Protokoły... były fałszerstwem wykonanym na zamówienie rosyjskiej tajnej policji, której zależało na znalezieniu jakiegoś konkretnego pretekstu do znienawidzenia Żydów i hamowaniu wszelkich działań wywrotowych. Problem w tym, że w następnych dekadach w ów spisek uwierzyło zbyt wielu psychopatów u władzy - w tym niejaki Adolf Hitler - i w efekcie ten wydawałoby się nieszczególnie wiarygodny dokument doprowadził do gwałtownej eskalacji antysemityzmu oraz ludobójstwa. Eco ukazuje nam okoliczności powstawania Protokołów... z punktu widzenia genialnego fałszerza Simoniniego - mężczyzny dręczonego nienawiścią do niemal każdej nacji, jak również do jezuitów i kobiet, a do tego przeżywającego dotkliwe problemy z poczuciem własnej tożsamości i kręcącego się wokół tak sławnych postaci, jak Zygmunt Freud, Aleksander Dumas czy Giuseppe Garibaldi.
Rzadko kto potrafi pisać o światowych spiskach z taką lekkością i dystansem jak Eco. Wystarczy porównać dowcipny - choć przecież napakowany faktami i zmuszający do myślenia - Cmentarz w Pradze z pełnymi mroku i powagi bestsellerami Dana Browna, aby przekonać się jak wyglądają dwa ekstrema w podejściu do tego rodzaju tematyki. Eco sam zresztą przywołuje nazwisko Browna w jednym z niedawnych wywiadów, mówiąc: “W księgarniach specjalizujących się w okultyzmie Brown kupował te same prace co ja, kiedy pisałem Wahadło Foucaulta. Tyle tylko, że ja nie traktowałem ich poważnie, a on tak. W gruncie rzeczy on jest jednym z bohaterów Wahadła..., nawet mu powiedziałem przy naszym spotkaniu, że go wymyśliłem.”
Wymyślić Dana Browna to nie lada sztuka, ale ja na miejscu Eco byłbym jednak bardziej dumny z wymyślenia takiej książki jak Cmentarz w Pradze.
<<< WSTECZ